Syn i ojciec

Pewien człowiek w Egipcie miał sparaliżowanego syna. Przyprowadził go pod celę świętego Makarego, zostawił go płaczącego pod drzwiami i oddalił się. Starzec wyjrzał, zobaczył płaczące dziecko i spytał: „Kto cię tu przyprowadził?” „Ojciec mój porzucił mnie tu i odszedł”, odrzekł chłopiec. „Wstań i przyprowadź go”, powiedział starzec. Ten natychmiast został uzdrowiony, wstał, przyprowadził ojca i obaj powrócili do swego domu.

Uzdrowienie

Do Sketis przybył ktoś opętany przez demona. Modlono się za niego w kościele, lecz demon nie chciał go opuścić, gdyż był uparty. Kapłani żyjący w tym miejscu mówili do siebie: „Cóż my zrobimy z tym demonem? Z wyjątkiem abba Besariona nikt nie zdoła go wyrzucić. Jeśli jednak będziemy go prosili, to nawet i do kościoła nie przyjdzie. Zróbmy więc tak: Rano, przed wszystkimi przyjdzie on do kościoła. Opę­tanego posadźmy na jego miejscu i gdy wejdzie, zaczniemy się modlić i powiemy mu: «Abba, obudź tego brata»”. Uczynili tak. Gdy rano starzec przyszedł, wstali do modlitwy i powiedzieli: „Abba, obudź tego brata”. Starzec rzekł do dręczonego: „Wstań i wyjdź stąd”. Demon natychmiast go opuścił i od tej godziny został uzdrowiony.

Pragnienie

Opowiadał abba Dulas, uczeń abba Besariona: „Szliśmy wzdłuż wybrzeża morskiego i zacząłem odczuwać pragnienie. Powiedziałem do abba Besariona: «Abba, bardzo mi się chce pić». Starzec pomodlił się i rzekł do mnie: «Napij się z morza». Woda stała się słodka i napiłem się. Nabrałem także trochę do bukłaka, bym mógł na przyszłość ugasić pragnienie. Kiedy starzec to zobaczył, zapytał mnie: «Dlaczego bukłak napełniłeś wodą?» «Wybacz mi», odpowiedziałem, «ale żebym znów nie odczuwał pragnienia». Starzec rzekł: «Bóg, który tu jest, jest także wszędzie»”.

Zobaczyć demona

Opowiadano o pewnym starcu, że prosił Boga, aby mógł zobaczyć demony. Zostało mu jednak objawione: „Nie trzeba, abyś je widział”. On jednak błagał: „Panie, przecież możesz mnie ochraniać swą łaską”. Wtedy Bóg otworzył mu oczy i zobaczył, że otaczają one człowieka niczym pszczoły, zgrzytając na niego zębami. Aniołowie Boży zaś karcili ich.

Demon

Pewien starzec, posiadający dar widze­nia tego, co działo się, mówił: „Widziałem kiedyś w klasz­torze mnicha odprawiającego w celi rozmyślanie. A oto przyszedł demon i zatrzymał się u wejścia do celi. Dopóki ów brat rozmyślał, demon nie mógł wejść do środka. Kiedy jednak przerywał medytację, wtedy ów demon wkraczał”.