Jałmużna

Przybył do Sketis jakiś dostojnik z daleka, przynosząc dużo złota, i prosił kapłana, aby je rozdał braciom. Odpowiedział mu kapłan: „Braciom tego nie potrzeba”. Gdy tamten jednak nalegał usilnie, kapłan postawił koszyk monet we drzwiach kościoła. I ogłosił kapłan: „Komu potrzeba, niech weźmie!” Ale nikt nie podszedł, niektórzy nawet nie spojrzeli. I rzekł mu kapłan: „Bóg przyjął twoją jałmużnę; idź i daj to biednym”. On odszedł, bardzo zbudowany.