Myśli

Rzekł starzec, że wielu kuszonych do cielesnej rozkoszy nie obcuje ciałem, ale grzeszy myślą; i chociaż zachowują dziewictwo cielesne, duchem popełniają rozpustę. Dobrze jest więc, najmilsi, czynić tak, jak napisano: aby każdy usilnie strzegł swojego serca.

Wytrwałość

Uczeń pewnego wielkiego starca kuszony był do nieczystości. A starzec, widząc, jak on się trudzi, powiedział mu: „Chcesz, będę prosił Boga i Bóg odejmie ci tę walkę?” On zaś na to: „Widzę, abba, że trud ponoszę, ale też widzę w sobie owoce tego trudu: o to więc raczej proś Boga, aby dał mi wytrwałość w znoszeniu trudu”. Odrzekł mu jego abba: „Dzisiaj poznałem, że przewyższyłeś mnie w doskonałości”.

Kierownik

Inny brat kuszony był do nieczystości, więc wstał w nocy i poszedł do pewnego starca. Wyznał mu swoje myśli, a starzec go pocieszył, tak że brat odszedł do swojej celi umocniony. I oto znowu spadła na niego pokusa, a on znowu poszedł do starca, i tak robił często; starzec zaś nie traktował go surowo, ale mu dawał pożyteczne nauki. I mawiał: „Nie ustępuj, ale raczej przychodź, ilekroć cię szatan napadnie; okaż mu wzgardę, a tak wzgardzony odstąpi. Albowiem nic tak nie dręczy szatana nieczystości, jak ujawnianie jego dzieł; ani nic go tak nie cieszy, jak ukrywanie jego podszeptów”.

Walka

Pewien brat kuszony był do nieczystości i ta walka była jak ogień palący jego serce we dnie i w nocy. A brat walczył, aby nie ulec pokusie. I po długim czasie pokusa ustąpiła, nie mogąc nic zdziałać wobec wytrwałości brata, i natychmiast wlało się do jego serca światło.

Dotyk

Pewien brat wędrował w towarzystwie swojej starej matki. A kiedy przyszli nad strumień, staruszka nie mogła przejść. Jej syn wziął swój płaszcz i owinął sobie ręce, żeby nie dotknąć ciała matki, i tak niósł ją, i przeszedł na drugi brzeg. Zapytała go matka: „Dziecko, po coś ręce otulił?” On zaś na to: „Bo ciało kobiece to ogień i przypomina inne ciała: dlatego tak uczyniłem”.