Pierwszy

Kiedyś zebrało się dwunastu pustelników mądrych i pełnych Ducha, i pytali się wzajemnie o to, czego każdy z nich dokonał w swej celi i o uprawianą ascezę: jakiej, mianowicie, dotyczy duchowej cnoty.

Pierwszy, najstarszy spośród nich, rzekł: „Ja, bracia, skoro rozpocząłem żyć kontemplacją, całkowicie ukrzyżowałem samego siebie względem rzeczy zewnętrznych rozmyślając o tym, co stoi napisane: Rozerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich jarzmo. I zbudowałem jakoby mur pomiędzy duszą moją a rze­czami cielesnymi, mówiąc sobie w myśli, że jak ten, który jest za murem, nie widzi tego, co jest poza nim, tak i ty nie chciej widzieć tego, co jest poza nim, ale bacz na siebie, wyglądając nadziei Pana, a złe pożądania uważaj jakoby za plemię żmijowe. Kiedy dostrzegam, że rodzą się w moim sercu, występuję przeciw nim z groźbami i wysuszam je. I nie ustaję nigdy w walce przeciw ciału i przeciw duszy, aby nigdy nie robiły nic złego”.

Grzech

Do abba Makarego przybył pewien młodzieniec, aby ten uwolnił go od demona. Kiedy stał na zewnątrz celi, przyszedł jakiś brat z innego klasztoru i popełnił z tym młodzieńcem grzech nieczysty. Starzec wyszedł i zobaczył owego brata grzeszącego z chłopcem. Nie oskarżył go jednak, gdyż mówił: „Jeśli Bóg, który ich stworzył, widząc to miał względem nich cierpliwość, bo przecież gdyby chciał, mógłby ich spalić, to kim ja jestem, abym mógł osądzać”.

Dystans

Zarządca krainy (uwięził) kogoś z prowincji abba Pojmena. Mieszkańcy tego miejsca przyszli do starca i prosili, by udał się i prosił za uwięzionym. Starzec rzekł im: „Dajcie mi trzy dni i wtedy pójdę”. Starzec prosił Boga: „Panie, nie daj mi tej łaski, gdyż wtedy ludzie nie pozwolą przebywać mi w tym miejscu”. Starzec udał się i prosił zarządcę, lecz ten odpowiedział: „Abba, wstawiasz się za łotrem”. Ucieszył się więc starzec, że nie wybłagał ułaskawienia, o które prosił u zarządcy, i powrócił do swej celi.

Wytrwałość

Brat spytał starca: „Cóż mam czynić, gdyż duch mój słabnie przy niewielkim trudzie?” Starzec odrzekł: „Czy nie podziwiamy Józefa, gdy był jako chłopiec w Egipcie w ziemi pogan i tak mężnie znosił wszystkie pokusy. A Bóg wsławił go aż do końca. Przypatrzmy się i Hiobowi, iż bojąc się Boga został niezłomny do końca i nikt nie zdołał odwrócić go od nadziei pokładanej w Bogu”.

Grzech

Brat spytał starca: „Czym są grzechy?” Starzec odpowiedział: „Grzechy są wtedy, gdy człowiek swoje wykroczenia zupełnie lekceważy, a usiłuje pouczać innych. Dlatego Pan mówi: Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę z twego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata”.